Co mozna znaleźć na poddaszu (cz. I)
Tym razem wracamy na moje ulubione osiedle.
Czasem się zdarza tak, że następują jakieś niezrozumiałe wydarzenia, porwanie kosmitów, teleportacja albo jeszcze coś innego i pracusie po prostu znikają z budowy. Ot tak nagle. Wcześniej coś tam próbowali robić, układać ładnie wełnę ale w tym przypadku blok już był użytkowany 3 rok i proszę bardzo. Czas robót dociepleniowych zatrzymał się w miejscu...
Nic tylko sprzedawać na lewo. Problem w tym, ze po pierwsze ktoś zapomniał docieplić poddasza nad klatką schodową (na pewno było ciepło zimą) a po drugie w innej części przesadził z utykaniem wełny i z lenistwa nie chciało się chyba wyciągać całej z opakowań.
Czyli poddasze w efekcie ułożenia wełny przy skosach nie jest wentylowane ale była próba likwidacji mostka termicznego na górnej części ściany. Myślę, że zlikwidowano go skutecznie.
Skoro na tym bloku zużyto tyle wełny to na kolejnym musiało zabraknąć.
Jak co tydzień, regularnie (choć pracy mnóstwo) już jutro zapraszam do lektury całego wpisu.
google: imperfekcje budowlane ;)
Komentarze